motyw_turcja

Welcome to Bakirkoy !!!

           W nocy z 28/29 maja członkowie „Krakusa” pożegnali 30 osobową delegację Zespołu odjeżdżającą na międzynarodowy festiwal folklorystyczny do Istambułu. Połączone siły chóru, baletu i kapeli dotarły do Turcji po kilkudziesięciu godzinach podróży nowoczesnym autokarem z przerwą na nocleg w owianym „krakusową” legendą hotelu w serbskim Paracinie. Wszystkich uczestników festiwalu ulokowano w jednym miejscu, które przerosło wszelkie oczekiwania. Organizatorom musiało zależeć, by dobrze wspominano ten wyjazd, gdyż był to luksusowy, 4-gwiazdkowy hotel, a na dojazd na wszystkie wydarzenia festiwalowe oddano do dyspozycji specjalne autobusy. Podczas rozpoczęcia 12. International Bakirkoy Culture Festival 2012 Zespół zaprezentował finał suity krakowskiej i został entuzjastycznie przywitany. Niestety wymogi organizatorów nie pozwoliły pokazać się „Krakusowi” w pełnej krasie i długości występów, dlatego Zespół przygotował specjalne wersje suity rzeszowskiej i krakowskiej. Mimo tego Polska grupa musiała zrobić dobre wrażenie na kierownictwie festiwalu, gdyż oddelegowano go na gościnny występ do sąsiedniej miejscowości.Tam odtańczono i zaśpiewano Kraków wzbogacony o solówkę krakowską w mistrzowskim wykonaniu Piotra i Karoliny. Oprócz tego „Krakus” koncertował również w galerii handlowej, a także w trakcie licznych pochodów ulicami dzielnicy Istambułu — Bakirkoy. W ferworze wielu festiwalowych wydarzeń znalazł się również czas na zwiedzanie m.in. zapierającego dech w piersiach (dosłownie i w przenośni) Błękitnego Meczetu, Hagi Sofii i oczywiście Grand Bazaru z całą gamą smaków, zapachów i innych osobliwości, których nie sposób opisać. Dla prawdziwych wilków morskich zorganizowano rejs wynajętym statkiem po przepięknej zatoce Bosfor. Pobyt w Istambule nie mógł obyć się bez odwiedzin w polskiej miejscowości Polonezkoy, gdzie mieszka wielu przyjaciół „Krakusa”, z którymi Zespół łączą bliskie stosunki po ostatnim wyjeździe do Turcji w 2010 roku. Tam też przywitano nas niezmiernie ciepło i ujmująco. Świadczy o tym oprowadzenie grupy po najbardziej znaczących dla każdego Polaka miejscach takich jak: zabytkowy cmentarz czy dom pierwszych osadników. Zaproszono nas również na szklaneczkę czaju u samego burmistrza Adampola — jak niegdyś nazywano tę polską kolonię — a także na wyśmienity obiad i czereśnie, z których słynie miasteczko. Jednakże festiwal dobiegał końca, a podczas wielkiego finału „Krakus” zaprezentował jeszcze raz suitę rzeszowską. Dzięki temu, że wszystkie grupy znajdowały się w jednym hotelu Polacy mogli zapoznać się z przeróżnymi odmianami i stylizacjami folklorystycznymi wielu zespołów, nie tylko tych reprezentujących naszych granicznych sąsiadów z Ukrainy i Słowacji, ale również z tak egzotycznych krajów jak Algieria czy Indie. Podczas wspólnej zabawy członkowie Zespołu poznali nowych przyjaciół i zdobyli mnóstwo kontaktów, które, miejmy nadzieję, zaprocentują w przyszłości kolejnymi podróżami. Chociaż warunki podczas tego wyjazdu były doskonałe, to jednak nawet cudowny hotel, piękna pogoda i niezapomniane przeżycia nie zastąpią doborowego towarzystwa „tureckiego” składu ZPiT AGH „Krakus”. Bo to właśnie ci ludzie potrafili stworzyć niesamowity klimat festiwalu, który zapewne na długo zapisze się w pamięci członków Zespołu.

autor: Michał Bryda

Galeria foto: Turcja 2012

<<< powrót